
Ale ja wiecznie dzieckiem pozostanę.
Niesfornym takim.
Co dłutkiem dentystycznym otwiera tylnie drzwi szkoły.
Co skacze przez murki i policji unika.
CO gapi się w niebo, rzez okno w sali polonistycznej.
Co słucha muzyki zawsze i wszędzie.
Co tańczy jak Napoleon Dynamite :P
Co wciąż się uczy (na własnych błędach, rzecz jasna).
Co zawsze jest go pełno wszędzie.
Co śpi z błękitnym pluszakiem, któremu "poszła nitka", którą wyszyty miał pyszczek.
Co zawsze samemu w swoim świecie jest i nikt go nie rozumie.
A wszystko inne niech się zmienia...
samobójcy
uśmiechnieci wchodzą tam
nic nie widząc że
w tym ogrodzie koncert trwa
oto orkiestra
która raz tknieta
całe życie
całe życie gra
kielich pełen snu
dajesz znak mi że to już
jak dyrygent co
włosy w tył odrzuca
nastrojeni
wpół uśpieni
gramy wam
w jednym akordzie
wyrzebieni trwamy
Chcę Ci powiedzieć jak bardzo Cię cenię
Chcę Ci powiedzieć jak bardzo Cię podziwiam
Chcę Ci powiedzieć: uważaj na te drogi
Ale nie mam odwagi...
Jest czwarta w nocy. Piszę przez chwilę
to co mi się we łbie ułożyło
Chciałbym, chociaż za oknem wiatr dmucha
Zanucić Ci prosto do ucha
Lewe lewe lewe loff loff loff loff | 7x
Lewe lewe lewe lewe lewe lewe
Lewe lewe lewe
Ty masz to co ja chciał-
bym mieć gdybym kilka lat mniej miał
I tylko chcę Cię ostrzec:
Nie wyważaj drzwi otwartych na oścież
Ty masz taką mądrość głupią
Niech której wszyscy od Ciebie się uczą
I tylko chcę Ci powiedzieć
Ten pociąg nie pojedzie jeśli Ty w nim nie będziesz
Lewe lewe lewe loff loff loff loff | 7x
Lewe lewe lewe lewe lewe lewe
Lewe lewe lewe lewe lewe lewe
Lewe lewe lewe
Przed chwilą o tym śniłem
Że na jakimś dworcu wszystko zostawiłem
Niewiadomy niepokój obudził mnie
Dlatego teraz siedzę i piszę
Ale żadne słowa tego nie opiszą
Co poczuć może człowiek ciemną jesienną nocą
Dlatego już kończę ten list
Listopad 1993
Lewe lewe lewe loff loff loff loff | 3x
Lewe lewe lewe lewe lewe lewe
Lewe lewe
Lewe lewe lewe loff loff loff loff | 2x
Oh, lewe oh lewe lewe lewe lewe
Lewe lewe lewe lewe lew

ZIOOOOOOOOOOOOOOOOOOOM!!!!

:-) pozdrawiam wszystkich
"Przeciez kazdy ma marzenia" - tak ktos kiedys rapował...Siedze na czacie z Maćkiem Sthurem i staram sie dowiedzieć czegokolwiek o aktorstwie.Kiedy zaczął gadać o swojej sławie cięzko mu potem było się skoncentrować na innych pytaniach...
Jest GORĄCO. Ale tak przez WIELKIE GIE. A nad morzem jest o wiele niższa temperatura. Ostatnio dużo rozmawiamy o marzeniach. DOchodze do wniosku że mam ich niewiele. Może to przez moje niezdecydowanie - o zgrozo. Wszyscy powyjerzdzali i nikt tu nie zagląda ale odnajduje przyjemność w pisani notek :-) i o ile gałałetka rlz o tyle hejzelek jest zajebisty.
Teraz mi tylko jedno w głowie...no może kilka rzeczy...I nie rzeczy, ale głównie to:
Piekne, szybkie samochody
![]()
Paul Walker(nawiązując do samochodów...)

CESENATICO!!!!!!

Morza....

i dodatkowo fajnych imprez w dobranym gronie - na to jeszcze zdjęc nie mam. A teraz już sobie pójde. Jutro ważny dzień.Pojawie sie za ok. 3 dni
Wypoczełam maksymalnie jak to sie tylko dało a po powrocie kilkoro ludzi już zafundowało mi zajebiscie krzywe jazdy. No więc chuj na to kładę, nie mam zamiaru sie denerwować na nikogo, wszystkie takie akcje mam w dupie. DOsyc sobie nerwów napsułam. Nie będe uganiac sie za czymś co sensu nie ma. poprostu dość
skomentuj (2)
Leżałam na łóżku. Czytałam "Martina Edena". Spojrzałam na niebo przez okno. Dwie jaskółki wirowały w powietrzu. Jakby chcialy sie do siebie zblizyć ale wiatr im nie pozwalał. Tak jak nad morzem. Mewy porywał wiatr, kiedy rzucały sie na wode, żeby schwycić rybkę. Tęsknie za morzem. Nawet tym brudnym. Marze o domku nad morzem. O tym, żeby po burzy wychodzić boso na plażę, nawdychać się jodu i zbierać bursztyny. Żeby oglądać wschody i zachody słońca, patrząc jak słońce pojawia się, lub ginie za wielką wodą. Ile bym dała za to wszystko. Ale to i tak nie możliwe. Mam rodzine w Gdańsku. Mieszkają blisko plaży. Ile one by dały za to samo co ja. Mają dużo pracy, tam, nad tym morzem. Mało czasu... zawsze jest za mało czasu...nie odpowiednia chwila. Kiedy dotrze do ludzi, że życie jest jedno? Że trzeba je dobrze i godnie przeżyć. To taka pożyczka od Boga.
Dał nam możliwość poznania tego co tu, na ziemi najpiękniejsze, póki sami tego wszystkiego nie zniszczymy doszczętnie. A czemu młodzi ludzie żyją internetem? Czemu nie wychodzą z domu?
Czemu to co tak bliskie im byc powinno, jest najbardziej obce? Nie wiem. Sama jestem takim człowiekem. Sporadycznie wyjade na działke. Raz na pół roku wyjde sama na spacer. Tak z własnej woli. Szkoda mi. Naprawde żal mi tego wszystkiego. Tego przemijającego piękna kiedy ja siedze w domu.
Mam nadzieje, że spędze całe wakacje na powietrzu. Ez macz ez aj ken.
Na zegarku 22:48. Siedze przed kompem i ciesze sie jak małpa bateryjką że sprzedałam telefon. Jutro ide po nowy. Zupełnie zapomniałam, że jutro są wyniki z egzaminow. Nie bede straszyc, ze jak zle mi pojdzie to sobie cos zrobie. Nie bede mowic, ze jak mi dobrze pojdzie to bede szczesliwa. NAdal zostane sobą, może tylko ciut smutniejszą.Żyje już wakacjami.Słońcem.Działką.Niebem Chronowskim i Wami.I chce żeby tak zostało i nic sie nie psuło. Masz Ci Uju Kupe
skomentuj (3)